Covid – 19 a koszty (żywienia) (koni) w nadchodzącym sezonie.


Covid – 19 a koszty (żywienia) (koni) w nadchodzącym sezonie.

Rozpędzająca się zapaść gospodarcza i ewidentne tendencje dotyczące spadku realnej wartości pieniądza będą w najbliższym czasie mieć istotny wpływ na kształtowanie się cen żywności, w tym pasz.

Podstawowe powody do wzrostu cen to formalne obostrzenia reguł sanitarno – epidemiologicznych w łańcuchu dostaw, które wydłużą  okres realizacji transakcji oraz ich koszty oraz niepewna sytuacja na rynku logistyki – w zależności od dalszego rozwoju sytuacji istnieje duże ryzyko zmian cen transportu, co w średniej perspektywie czasowej przełoży się na wzrost kosztu wytworzenia produktów.

Niestety to nie wszystko. Sucha zima nie wróży dobrych zbiorów, a prognozy dotyczące wiosny i lata sugerują susze. Jak może wpłynąć to na kwestie popytu i podaży podstawowych surowców w UE doświadczyliśmy ubiegłego lata, kiedy polskie siano podrożało tak bardzo, że opłacało się je  wozić do krajów skandynawskich (a może odwrotnie – popyt ze strony Skandynawii spowodował istotną zmianę siana na rynku krajowym).

Czekające nas restrykcje transportowe i kwarantanny towarowe to jedno, ale rolnictwo to niestety wysokie nakłady siły roboczej, bardzo często sezonowej lub napływowej. W przypadku ograniczenia swobodnej i bezkosztowej mobilności siły roboczej powstaną istotne zakłócenia stanów równowagi, co przesunie się oczywiście na koszty pracy i koszty wytworzenia.

Do tego dołóżmy jeszcze fakt, iż zdecydowana większość dostępnych substancji nutraceutycznych – probiotyków, prebiotyków, związków mineralnych, witamin i ich pochodnych pochodzi z importu (w głównej mierze chińskiego), a kurs PLN-EUR utrzymuje się powyżej 4,50 PLN za 1 EUR.

Jak będzie wyglądać przyszłość, nie wie nikt. Gdyby była to wiedza powszechna, nikt nie zarabiałby na ryzyku kontraktów terminowych na surowcach do produkcji spożywczej lub paszowej. Z jednej strony odnotowujemy spadki cen niektórych surowców (ograniczenia importowe powodują konieczność ich upłynnienia z pełnych magazynów, a żeby było to możliwe lokalnie grać trzeba ceną; np. afrykańskie cytrusy), z drugiej – wzrosty innych (np. indonezyjski czosnek). Należy też mieć na uwadze fakt, iż długoterminowym ograniczeniom mobilności siły roboczej stanie naprzeciw nowa fala bezrobocia, która być może będzie w stanie obsłużyć zapotrzebowanie na pracę fizyczną w rolnictwie.

Na chwilę obecną trzymajmy się faktów. Stabilizacji cen na pewno nie wesprze przez jakiś czas pewność jutra, której po prostu w żadnym obszarze nie ma, zarówno na rynku krajowym czy unijnym jak i u odbiorców globalnych, takich jak Chiny (15% światowej gospodarki) czy USA (kolejne 15%).

Możemy niestety przyjąć, że z uwagi na Covid -19 zmiana PKB wynikająca bezpośrednio z ograniczenia produkcji i handlu, przepływu towarowego i wstrzymania inwestycji będzie wielokrotnie  większa niż to, co gospodarka światowa odnotowała jako konsekwencje SARS w 2003 r. Szacunki  dotyczące ówczesnego spadku globalnego PKB mówiły o 0,1%, w niektórych rejonach świata było to praktycznie niezauważalne. Koronawirus, którego zasięg jest absolutnie globalny, stał się już tragedią ludzką, ale jego konsekwencje ekonomiczne, czyli wielkość nadchodzącej globalnej recesji, którą próbuje się na nowo szacować, wciąż pozostają nieznane.

Ten sklep jest obsługiwany z największą przyjemnością przez